Ogólne zasady świata
post divider

Kilka istotnych informacji związanych z biologią wróżek znajdziesz tutaj. Podobnie jak z zasadami panującymi w przedstawionym świecie oraz listą gatunków nietypowych roślin i zwierząt. 



Z racji, że wróżki nasze różnią się nieco od przeciętnego kota, należy im poświęcić większą uwagę, by zrozumieć to, jak działają, albo z jaką skalą mamy do czynienia! 

Dział I

1. A więc, od początku; czym są te skrzydlate upierdliwce i jak wygląda ich biologia? 

Nasze wróżki, zamieszkujące krainę magii i dziwów są wielkości przeciętnej myszy. Nie nornicy, nie/ kreta, myszy. Co znaczy, że mówimy o długości od 7 do 12 cm. Masa ta nie jest, jak można się domyśleć, odpowiednia dla skrzydlatych zwierząt, które są na latanie zdecydowanie za ciężkie (chyba, że te skrzydła byłyby naprawdę ogromne i umięśnione!!!) więc właśnie dlatego używają one pyłku, który jest im niezbędny do wzniesienia się w powietrze. Mięśnie jednak i wytrzymałość wciąż są potrzebne, nie chodzimy na skróty. 

Inną sprawą, jest ich biologia. Nie muszą jeść mięsa i praktycznie zawsze tego unikają (w końcu niemal wszystko jest od nich większe i co za tym idzie - trudniejsze do zabicia, a co mądrzejszy, jeśli nauczy się języka swojego obiadu, zwyczajnie bywa hamowany przez moralność), chociaż są wszystkożerne (co ciekawsze, potrafią zjeść nawet nieświeżego i spleśniałego pomidora czy kawałek mięsa, które uznają za rarytasy. Wnioskować po tym można, że ich odporność na trucizny i kubki smakowe różnią się od przeciętnego śmiertelnika). Mało tego, pod względem kulinarnym bywają znakomitymi kucharzami! A pomaga im na pewno w tym posiadanie wyewoluowanego kciuka, dzięki któremu są zdecydowanie bardziej zręczne. 

Co ciekawsze, pomimo posiadania niektórych cech, dzięki którym rozróżnić jest je łatwo pomiędzy samcem a samicą:
a. samice są większe średnio o głowę i bardziej masywniejsze od samców, jak również zazwyczaj mniej kolorowe i wystawne, 
b. samce posiadają dłuższe czułka.
Sama płeć nie gra tu większej roli, a różnice, jakiekolwiek by one nie były, łatwo można zatrzeć, głównie z powodu nie posiadania narządów płciowych. 

Ale hola. Jak to. Jakim cudem się więc rozmnażają? Idziemy w tematy pierwszego śmiechu dziecka, czy jak? No właśnie nie. Rozmnażanie wróżek przebiega u nas za pomocą skrzydeł, a sama czynność ma znaczenie duchowe (kinda jak użycie kuru w niebieskim avatarze.) Obie wróżki muszą usiąść plecami do siebie, a w pewnym momencie ich skrzydła tracą swoją podstawową sztywność, niekiedy nawet dochodząc do poziomu cieczy, dążąc do stworzenia z drugimi skrzydłami coś na wzór kwiatu, który różni się w zależności od pary. Podczas tego procesu strącany jest pyłek, który szybko się miesza i łączy, tworząc coś w rodzaju... niezbyt ładnej papki. Jeśli dać tej papce chwilę, ta zacznie próbować stworzyć kształt gąsienicy, a przynajmniej tak to opisują ci, którzy mają nieco lepszą wyobraźnię. Papka ta, próbuje przeczłapać (lub czasem nawet polewitować bardzo niziutko nad ziemią, to jest oznaką niemal 100% powodzenia, chociaż niektórzy twierdzą również, że to znak na dobrego lotnika) powoli w wygodne miejsce, tworząc z połowy siebie (pyłku) kokon, w którym siedzi przez następne dwa tygodnie (jest to uśrednienie. Niekiedy jest to tydzień, trzy, a nawet miesiąc. Rekordowo cały proces trwał aż trzy miesiące! Jest to również najbardziej wrażliwy proces, a jeśli po dwóch/trzech tygodniach kokon pozostaje w bezruchu, można zacząć mieć wątpliwości, czy siła pyłku nie była zbyt słaba i czy kokon nie obumarł). Po tym czasie na świat wychodzi nowy członek rodziny. Mały kociak wróżka z pozgniatanymi skrzydełkami, któremu chwilę musi zająć, nim jego skrzydła przybiorą normalny kształt. Cały proces przypomina przepoczwarzanie się motylowatych. Po tym okresie rozwój takiego kociaka przepływa bardzo podobnie do zwykłego. Można stworzyć zazwyczaj jedną wróżkę na raz, chociaż czasem zdarzają się dwie, a nawet trzy pyłkowe papki. 

2. Rozwój wróżki

Rozwój wróżki przebiega w trzech, trochę wydłużonych, a czasem w czterech etapach, jeśli zaliczymy do tego ewolucję w króla/królową, omijając moment siedzenia w kokonie. 
a) kocię - młode, które zazwyczaj posiada podstawową, naturalną barwę. Stan ten trwa 10 lat. 
b) od 11 do 22 roku - najbardziej burzliwy moment w którym, drugi co do długości trwania, zaraz po stabilnej dorosłości. Wtedy na wróżce pojawiają się kolory, znikają, próbują unormować, ukształtować i znaleźć swoje położenie. 
c) powyżej 22 - kolory się stabilizują. Czasem nawet bywa, że po kolorowej fazie wracamy do podstawowych, kocięcych kolorów.
Wróżki dożywają do 150 lat.

3. Co natomiast z genetyką?

Wystarczy, że kolorystycznie nie odbiegacie daleko od rodziców czy dziadków. Jeśli jeden rodzic ma na sobie niebieski, a drugi żółty, to możecie stworzyć zielone domieszki i tak dalej. Możecie również bawić się w normalną genetykę, jednak jest to raczej zbędne. 

4. Wybór nowego króla/królowej. Jak to z nimi jest? 

Nowy władca zostaje wybrany przez dusze zmarłych praktycznie w tym samym czasie, w którym zmarł jego poprzednik, a nie zdarza się to często, patrząc na to, że życie królowych jest wydłużone do nawet 350 lat. W historii zdarzyły się nawet dłuższe przypadki, jednak niezwykle rzadko. W zależności od biomu, wybór odbywa się inaczej, chociaż następuje taka sama ewolucja. Nowo wybrany władca staje się o wiele większy i bardziej przypominający owada, z trzema parami skrzydeł, które mało kiedy przypominają rzeczywiste skrzydła. Zyskuje również jedną, konkretną umiejętność, którą uruchomić może za pomocą swoich czułek. Królowie zajrzeć mogą w głowę mniejszej wróżki (nie jest to zbyt przyjemny proces), odczytując jej niektóre wspomnienia i intencje, wyciągając prawdę. Mogą również podczas rozmowy wyczuć przebłyski fałszu czy prawdy, jednak nie są one tak precyzyjne i dokładne, jak w przypadku dosłownego macania neuronów. 
- Władca nie jest nieśmiertelny i wciąż da się go zabić. Byłoby to jednak trudne, patrząc na moc witalną. 
- Władca może zostać zmieniony, jeśli większość wróżek przez dłuższy czas wyraża niezadowolenie. Duchy mogą wtedy wysłuchać kierowanych do nich głosów. 


Dział II 

1. Tkactwo 

Każda wróżka potrafi czerpać energię z otoczenia. Wystarczy krótkie pociągnięcie łapą czy drobny gest, by zauważyć, jak atmosfera wokół kończyny gęstnieje i zmienia kolor, a pod koniec z eteru wyciągana jest cienka nić. To, czy będzie ona elastyczna i mocna czy krucha, zależy od umiejętności i siły wróżki jak i wrodzonego daru. Właśnie to nazywamy tkaniem, chociaż mało wróżek rzeczywiście używa owej umiejętności, zostawiając to raczej dla tkaczy (którzy ową nazwę chętnie przejęli) oraz frywolitek. 

2. Magia 

W świecie tu istnieje magia, która nie odbiega za bardzo od wielkich ksiąg z których można rzucać zaklęcia, od magów z długimi brodami czy od run. Niestety jest jeden problem. Wróżki nie mogą używać tego rodzaju magii, z dwóch prostych powodów. 
a) zostało to zabronione, gdyż klasyczne zaklęcia rzucane przez wróżki zazwyczaj prowadzą do katastrofy. 
b) każde użycie zaklęcia, nie ważne jakiego, prowadzi do spaczenia. Szybciej lub wolniej, zostawiając wyraźny ślad na duszy, którego nie sposób wymazać. 
Bliższy i mniej szkodliwy dla wróżek sposób zetknięcia się z magią stanowią runy, jako starożytny i bardziej zaprzyjaźniony im odłam. Niestety jednak niewiele o nich wiadomo, oprócz tego, że czasem wspomagają energią różne strefy, oraz, że często zobaczyć je można przy kamiennych okręgach i ruinach. 
Każda wróżka natomiast może sporządzić magiczną miksturę, w czym specjalizują się uzdrowiciele, modyfikując je za pomocą pyłku, dzięki czemu jest mikstura jest lepiej przyswajalna. 

3. Pyłek 

Odpowiednik magii wróżek, przeznaczony praktycznie jedynie dla nich. Nie różni się wyglądem zbyt wiele od pyłku kwiatowego, chyba, że akurat postanowisz go zjeść. Wtedy odkryjesz, że w smaku przypomina coś bardziej.... metalicznego. Niestety nie jest zbyt odżywczy. Ma też zdolność delikatnego połyskiwania w słońcu. Dzięki niemu nie tylko wróżka może latać, ale może też sprawić, że obsypane nim przedmioty zaczną się unosić. Wzmacnia siłę życiową wróżki, działa praktycznie jak podstawowy, najbardziej popularny sposób na przeziębienie, ale o o wiele szerszym zakresie. 


Dział III 


1. Jeśli nie ludzie, to kto? 

W świecie naszym ziemia została zdominowana przez koty. Wyewoluowane koty, które są w stanie wędrować na dwóch łapach, nie będąc przy tym większymi od przeciętnego, normalnego kota z jakim mieliśmy styczność. 
Oprócz kotów, pojawiły się dwie dodatkowe nacje. Ptasie i psowate, których zdecydowanie mniej, z czego jeśli mowa o ptasich, ograniczamy się tu jedynie do krukowatych i do sów, gdzie niektóre potrafiły urosnąć do rozmiarów podrośniętego już dziecka. Istniała jeszcze jedna ewolucja w gatunku, obejmująca szczury, jednak te są na skraju wyginięcia przez kilkuletnie wojny i dawno ich nie widziano. 









FAUNA 
FLORA 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

✦ Mooni